Forum grupy: film

Laurencja

Laurencja

Sanok

Kino bałkańskie i pokrewne.

2009-01-31 12:29:39
Jakiś czas temu udało mi się zobaczyć "Transylwanię" - tak, zdecydowanie, Tony Gatlif zalicza się do reżyserów, którego filmy trafiają w moje serce strzałą amora ;) Próby obiektywizmu... sam zachwyt ;) Zaczęło się parę lat temu od "Vengo", do którego wracam (głównie w soundtracku) jeszcze dziś. Na "Gadjo dilo" trafiłam w TV i nawet nie wiedziałam jaki to reżyser, film mnie urzekł, oczywiście byłam pozytywnie zaskoczona, gdy okazało się później, że to Gatlif, a teraz "Transylwania", którą polecił mi cyberpunx rekomendując film jako 'podobny do Kusturicy', którego uwielbiam. Scena, w której Zingarina tańczy rozbijając talerze (przy pieśni "Aj Tchiki Tchiki, aj ke te merav!" - w wolnym tłumaczeniu: "Tchiki Tchiki, pragnę cię zabić!") - wspaniała! Szczególnie gdy kamera pokazuje faceta z miotłą sprzątającego z podłogi porozbijane kawałki talerzy... Polecam miłośnikom cygańsko-bałkańskiego folkloru, a jeśli nie widzieliście "Gadjo...", polecam również i ten film. Zresztą oba zaczynają się od podobnego motywu: poszukiwanie w cygańskiej głuszy muzyka ("Transylwania") i poszukiwanie pieśniarki ("Gadjo dilo") przez Człowieka Zachodu, który gnany siłą miłości (choć różnej w obu filmach) okazuje się nagle Obcym między Swoimi (Cyganami), którzy to są zwykle Obcymi w świecie cywilizacji.
cytuj zgłoś naruszenie regulaminu »

ocena:

Laurencja

Laurencja

Sanok

c.d.

2009-01-31 12:31:32

Filmami tym zaczynam nowy wątek. Kino, w luźnym znaczeniu, bałkańskie, jugosłowiańskie, cygańskie... Znacie, lubicie? Może ktoś podejmie się tematu Kusturicy jeszcze... Ja tymczasem dwa słowa napiszę o jednym filmie z Bałkan - "Szara ciężarówka w czerwonym kolorze" - rzecz, jak mówi dedykacja: 'dla tych, którzy widzą rzeczy w inny sposób'. Film sam w sobie będący (naiwną) przypowieścią, dobrze się ogląda, a i pośmiać jest się z czego (scena popa z kałasznikowem :)). To dla mnie, z humorem, o ścierających się pokoleniach ludzi żyjących w rozpadającym się kraju - młodych (których reprezentuje w filmie Suzana zapatrzona na Zachód, zachwycona Guns'n'Roses) i starszych (Ratko i jego turbofolk). Sama postać Ratko - człowieka Innego, należącego do mniejszości,'nienormalnego' skłania do refleksji. Fragment z YT: http://pl.youtube.com/watch?v=u6ozvmotthI&feature=related Zapraszam do dyskusji. Zawsze mile widziane linki z YT. :)

efiel

efiel

Sanok

Re: c.d.

2009-02-02 11:30:38

Laurencja napisał(a):


Sama postać Ratko - człowieka Innego, należącego do mniejszości,'nienormalnego' skłania do refleksji. Fragment z YT: http://pl.youtube.com/watch?v=u6ozvmotthI&feature=related Zapraszam do dyskusji. Zawsze mile widziane linki z YT. :)

Hehe, teraz będę musiał zobaczyć cały film! ;)

Co do samego kina bałkańskiego - podoba mi się chociażby ze względu na wagę muzyki w obrazach z tamtego rejonu świata. Co więcej - świetna muzyka! Szkoda, że polskie filmy nie są nią tak przesiąknięte. Marzy mi się polski film, w którym pierwszoplanową rolę gra muzyka disco-polo :D

A może jest już taki, ale jakoś mi umknął?

 

Laurencja

Laurencja

Sanok

"Kto zaczął tę wojnę?" czyli "Ziemia niczyja"

2009-02-12 15:29:58

Pewien Bośniak (upraszczając sprawę jego pochodzenia), którego spytałam o "Ziemię niczyją", powiedział z dumnym uśmiechem: "Jedyny, który dostał Oscara". Tym razem więc coś bardziej znanego - "Ziemia niczyja" Danisa Tanovicia - nagrodzona nie tylko Oscarem, ale i Złotym Globem, Złotą Palmą, Cezarem... Niech sceptyków ta ilość nagród nie zraża, ten film naprawdę warto obejrzeć.

Akcja rozgrywa się w 1993 roku, w Bośni. Trzech żołnierzy, z wrogich sobie stron konfliktu bośniacko-serbskiego uwięzionych zostaje w okopach na paśmie ziemi niczyjej - ta groteskowa sytuacja staje się obrazem wojennych absurdów.

Szczególnie podobała mi się scena, gdy Chiki i Nino zaczynają lictować się o to, kto wojnę zaczął - w końcu jeden musi ulec, gdy drugi przystawiając mu broń ostatecznie pyta: "Kto zaczął tę wojnę?".

Film mnie śmieszył, aż do sceny finałowej, w której po dawce dobrego humoru, po prostu, ścisnęło mnie w gardle. Poza tym podobała mi się rola dziennikarki Jane Livingstone zagranej przez Katrin Cartlidge (świetna w "Przełamjuąc fale" czy "Zanim spadnie deszcz"), która relacjonowała na żywo przebig wydarzeń dla telewizji.

Film pokazuje nie tylko sam konflikt bośniacko-serbski, udział w nim wojsk UNPROFORU, czy dziennikarzy, ale ogólnie całą przerażającą moc wojny na Bałkanach, gdzie wspólny język i kultura musiały ustąpić absurdalnym ideom, tłumaczonym zresztą obroną tej właśnie kultury...

Dodam tylko, że muzykę napisał sam reżyser filmu i osobiście kojarzy mi się z dokonaniami słynnego, serbskiego kompozytor, Sanja Ilicia.

Trailer: http://www.youtube.com/watch?v=YL8IF6431n4

A wracając jeszcze do "Szarej ciężarówki...", na Bałkanch faktycznie używano do określania broni takich nazw jak "kura" czy "jajka", w 1991 roku w gazetach pojawiały się liczne ogłoszenia, w których oferowane były rozmaite "kury" i "kurczaki"...

Co do polskich filmów z disco-polo w roli głównej, ja nic takiego nie kojarzę... :D

efiel

efiel

Sanok

Re:

2009-02-15 11:27:30

Laurencja napisał(a):


Co do polskich filmów z disco-polo w roli głównej, ja nic takiego nie kojarzę... :D

Trzeba będzie nakręcić ;)

 

oceń:

wróć do forum grupy » odpowiedz