Bardzo mnie wzrusza to miasto

Bardzo mnie wzrusza to miasto

Niezwykłe spotkanie z Amosem Ozemw przededniu Międzynarodowego Festiwalu Literatury im. Josepha Conrada


- Cieszę się, że po pięciu latach ponownie jestem w Krakowie. Bardzo mnie wzrusza to miasto i jest bliskie memu sercu. Shalom – tak przywitał publiczność zgromadzoną wczoraj w krakowskiej PWST Amos Oz. Wybitny izraelski pisarz przyjechał do Polski na zaproszenie swojego głównego polskiego wydawcy - Domu Wydawniczego Rebis. Spotkanie, które poprowadził Piotr Paziński, redaktor miesięcznika „Midrasz”, zapowiadało zbliżający się wielkimi krokami 2. Międzynarodowy Festiwal Literatury im. Josepha Conrada.

Oz przybył do Krakowa już we wtorek późnym popołudniem. We środę rano zwiedził wystawę judaików w Muzeum Narodowym, odwiedził księgarnię Matras w Rynku Głównym, a później – wraz z żoną - spacerował ulicami miasta i zjadł obiad na Kazimierzu.

O godz. 16  w PWST czekał na niego tłum czytelników. Po pierwszym pytaniu Piotra Pazińskiego o świat w czasie schyłkowym, który – zgodnie z wcześniejszymi wypowiedziami pisarza – ma sprzyjać tworzeniu literatury, Oz tymi słowami scharakteryzował swoje pisarstwo:  - Wszystkie moje powieści opowiadają – jednym słowem – o rodzinach. Gdybym miał je opisać dwoma słowami – musiałbym powiedzieć, że mówią o nieszczęśliwych rodzinach. Gdybym miał przybliżyć czytelnikowi swoją twórczość w trzech słowach – musiałbym odesłać go do swoich książek.

Na pytanie o to, dlaczego pisze książki, odpowiedział krótko: - Już od samego początku żyła we mnie potrzeba słuchania i dzielenia się opowieścią. Z uśmiechem i wyraźnym zadowoleniem dodał również, że zaczął  wsłuchiwać się i opowiadać, aby zrobić wrażenie na kobietach, bo niczym szczególnym się nie wyróżniał. Motyw słuchania opowieści powracał kilkakrotnie podczas wczorajszego spotkania: - Ktoś, kto wie, jak słuchać - jest nie tylko lepszym rodzicem, ale i kochankiem. Słuchanie jest moim zdaniem istotą relacji międzyludzkich.

Na pytanie o zaangażowanie pisarza w sprawy polityczne i społeczne Oz - działacz ruchu Pokój Teraz - przypomniał znaną wielbicielom jego twórczości opowieść o dwóch długopisach, które leżą na jego biurku: - Jednym piszę powieści, bo nie piszę na komputerze, drugim, granatowym listy do rządu, żeby wysłać kogoś do diabła.

Spora część spotkania poświęcona była historii i teraźniejszości Izraela, która powraca na kartach książek Amosa Oza.  Pisarz podkreślał, że cała żydowska cywilizacja opiera się na dyskusji i sporze, jest przestrzenią nieustannie podejmowanej interpretacji. - W Izraelu każdy taksówkarz jest profetą i prorokiem – mówił. - Dziedzictwo przeszłości jest ciągle w nas obecne.

I dodawał: - Moi rodzice uważali się za Europejczyków. Kiedyś – 70 czy 80 lat temu – jedynymi Europejczykami byli Żydzi. Dzisiaj nikogo nie dziwi już takie określenie. Rodzice kochali Europę, ale ona ich nie. Ojciec czytał w 16 językach. O trudnych sprawach związanych z wojną matka rozmawiała z ojcem po polsku lub rosyjsku, żebym nie rozumiał. Śnili w jidysz. Mnie uczyli hebrajskiego.

Oz wspominał również o zainteresowaniu polską literaturą, szczególnie poezją Szymborskiej, Miłosza i Herberta, których bardzo ceni. Kilkakrotnie wspominał, że największym literackim autorytetem jest dla niego Czechow. Autor „Wiśniowego sadu” fascynuje go nie tylko jako dramaturg, ale przede wszystkim jako człowiek, który pomimo literackich sukcesów do końca pozostał skromnym wiejskim lekarzem: - Gdybym mógł być na chwile kimś innym, chciałbym być kimś z Czechowa, może nawet pacjentem Czechowa. Za chwilę dodał z żartem:  - … ale cierpiącym na niezbyt poważną chorobę.

Niezwykłe spotkanie z Amosem Ozem zapowiadało 2. Międzynarodowy Festiwal Literatury im. Josepha Conrada, który już 2 listopada rozpocznie się w Krakowie. Do 7 listopada w mieście gościć będą czołowi pisarze z zagranicy m.in.: Herta Müller, Marjane Satrapi, Rabih Alameddine, Claude Lanzmann, Jurij Andruchowycz, Sven Lindqvist, Jean Hatzfeld, László Krasznahorkai, a także najwyżej cenieni pisarze, krytycy i artyści polscy m.in. Krzysztof Varga, Andrzej Stasiuk, Ewa Kuryluk, Piotr Paziński, Piotr Sommer, Przemysław Czapliński, Maciej Zaremba, Marcin Koszałka, Artur Domosławski, Inga Iwasiów, Krystian Lupa, Jerzy Pilch, Piotr Paziński, Tadeusz Słobodzianek i Mirosław Bałka.

Więcej na: www.conradfestival.com

fot. Wojciech Wandzel

Informacje powiązane:
tagi tej informacji: festiwal, amos oz, conrad,