Erazmus w Pałacu
Galeria ART DECORUM
ZAPRASZA NA WYSTAWĘ RZEŹBY
Pawła Erazmusa
WYSTAWA W ŚWIETLICY WYSPIAŃSKIEGO PAŁACU SZTUKI
TOWARZYSTWA PRZYJACIÓŁ SZTUK PIĘKNYCH W KRAKOWIE, PLAC SZCZEPAŃSKI 4
WYSTAWA CZYNNA: 12.08.2010-26.09.2010
Paweł Erazmus - urodzony w październiku 1969 roku w Stalowej Woli. Absolwent Liceum Sztuk Pięknych w Rzeszowie. W latach 1989-1994 studiował na wydziale rzeźby krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Dyplom pod kierunkiem prof. Mariana Koniecznego w 1994 roku. Członek Związku Polskich Artystów Plastyków. Aktualnie związany z Krakowem, zajmuje się rzeźbą w brązie. Prace Pawła Erazmusa znajdują się w zbiorach prywatnych w kraju i zagranicą.
Podczas studiów, od 1994 r. zaczyna prezentować swoje prace, początkowo w Krakowie, a później w ramach zbiorowych wystaw studentów ASP w niemieckich miastach: w Düsseldorfie i Krefeldzie (1992 r.) oraz w 1993 r. w Maastricht (Holandia) i w Solingen (Niemcy). Unikatowe, perfekcyjne, poetyckie, niewielkie rzeźby z brązu, budziły duże zainteresowanie zarówno krytyków jak i szerokiej publiczności.
Tworzone w starej, sięgającej starożytnego Egiptu, technice traconego wosku, rzeźby są niezwykle precyzyjne i kameralne, mogące ozdobić zarówno pałace jak i współczesne mieszkania. Rzeźby Pawła Erazmusa przynoszą szczęśliwym posiadaczom oraz ich gościom wiele doznań estetycznych i głębokich refleksji filozoficznych! Bardziej skomplikowane kompozycje, mimo formalnej szarady, są dla wnikliwych obserwatorów dość czytelne.
Paweł Erazmus jest nieodrodnym dzieckiem swojego czasu. Zna klasyczną i nieklasyczną sztukę basenu Morza Śródziemnego i darzy ją wielkim sentymentem. Z teorii i praktyki: wszak studiował pod okiem Mariana Koniecznego, jednego z naszych nielicznych monumentalistów z prawdziwego zdarzenia, nieodrodnego ze swej strony zastępcy Fidiasza, Michała Anioła, Rodina i Xawerego Dunikowskiego, mistrza dynamiki wielkich mas i patosu w najlepszym tego słowa znaczeniu. Erazmus potrafi więc zrobić rzeźbę wspartą o kanon starożytnych mistrzów, o którym Witruwiusz pisał, że „natura tak stworzyła człowieka, że odległość od brwi do nosa…” i dalej w tym duchu. Paweł Erazmus zna po prostu reguły rzeźby i jej rzemiosła, co poświadcza posąg Ateny, jak należy sądzić z towarzyszących jej atrybutów: sowy siedzącej na oliwnej gałązce, cyrkla i otwartej księgi, która - obok wydatnego biustu - nadaje Palladzie wygląd zgoła nowoczesnej dziewczyny, boć przecie starożytni Grecy codexów jako żywo nie znali, a również biusty woleli nieco mniej okazałe.
Swą wiedzę Erazmus potwierdził i poszerzył w zagranicznych podróżach. Bezpretensjonalne fotografie ukazują go pośród ruin Pompei, pod Łukiem Trajana, na Forum Romanum, lecz również florenckiego ospedale degli Innocenti i na placu św. Marka oraz przycupniętej na samotnym głazie „Małej Syreny” dłuta Edwarda Erichsena. To właśnie ona uratowała w smutnej baśni Andersena życie pięknemu księciu, by później umrzeć za niego.
Mity greckie i północne baśnie splatają się w wyobraźni autora w trudną do rozsupłania całość, wzbogaconą o nasze legendy o lirycznym bądź heroicznym tenorze i chłopięcą fascynację eposem Dzikiego Zachodu, Czarnej Afryki, Dalekiego Wschodu…


