Tekst użytkownika albertix
Psalm dla Polski
Miasto ciemne miasto czerwone
Pałętasz się z jednego kąta w kąt, z sercem z kamienia
Inni cię nie obchodzą, ty nie obchodzisz innych
Jedyne czego pragniesz to uciec stąd
Przenieś mnie do barokowego zamku, gdzie będę z królem Grandamistnym
Grał w grę o lepsze jutro
Telefon dzwoni, pierwsza rano
W słuchawce pijacki głos
Miłość i nienawiść to dzieci niewoli
Burza z piorunami w moim sercu
Przyszedłem do swoich lecz swoi mnie nie przyjęli
Polsko syfie, który pozbawiasz marzeń dzieci swe
Tu gdzie cwaniak, krętacz, bandyta ma się dobrze
Tu bez prochów i flachy denaturatu dnia nie przetrwasz
Zdobędę różę ze świata róż
Odnowie cię cała moja polska kobieto
Gdzie pokolenia przegrały walkę
Tam ty wygrasz w jeden dzień
Boś posłany tam gdzie upada nadzieja
Tam gdzie człowiek upodlony poniżony
Ty ratujesz go
na jego twarzy uśmiech się pojawia
Odnawiasz ziemię spaloną, zasadzasz nowe życie


