Tekst użytkownika Mlodybyron
Przystań
Narodzić się po to by iść,
iść drogą rysowaną przez Boga,
pierwsze kroki są trudne
matka trzyma za ręce
droga staje się w tedy tak prosta,
przeszkody znikają tak szybko.
Później pojawiły się małe zakręty,
jedne ostre, drugie łagodne,
czasem śmierć przemknie po cichu obok
lub sieknie kosą przed nosem.
Droga zaczyna się rozwidlać,
dwa pasy ruchu w tą i ową stronę,
kolory świateł wciąż się zmieniają
wejść na pasy jest zbyt trudno,
kolejne znaki zakazu, ograniczenie prędkości
w terenach zabudowanych ludźmi z marmuru.
Na autostradzie idzie się łatwiej,
życie jest tak nieprzerwane,
mały odskok na polną dróżkę,
polne rozdroża i skrzyżowania,
dróg jest tak wiele, a iść można jedną,
ścięty pień na poboczu przystań dla strapionych,
zmęczonych drogą życia, którzy nie wiedzą,
w którą stronę iść dalej.
Komentarze
dodaj nowy komentarz-
Autor: Alina
Wspaniała alegoria ludzkiego losu. Pomyślałam o Kowalu L. Staffa - on tez pisał tam że każdy jest kowalem swojego losu. Pięknie piszesz, pokazujesz taką prawdę, którą trudno ubrać w słowa, a jest taka banalna; wystarczy tylko POMYŚLEĆ


